Patch Notes7 stycznia 20201466 słów

Aktualizacja historii – Leona i Diana

Diana — Aktualizacja historii – Leona i Diana
DianaDiana

Leona – Promyk Jutrzenki

Pośród

zamieszkujących Górę Targon plemion Rakkorów słońce uchodzi za święte, a

nikt nie czci go bardziej niż Solari. Dzieci od urodzenia wychowywano,

żeby traktowały je z należytym szacunkiem, a nawet by przelewały za nie

krew, dopóki jego Aspekt nie powróci, zwiastując śmiertelne zagrożenie, z

którym muszą zmierzyć się wszyscy.

Leona była

jednym z tych dzieci. Wyznawanie wiary Solari przychodziło jej tak

naturalnie, jak oddychanie — w jej nienaruszalnej strukturze odnajdywała

ona ukojenie i ciepło. Dzięki temu szybko osiągnęła wszelkie wyżyny,

nie tylko intelektualne. Jej rówieśnicy zazdrościli jej zdolności, siły

woli i oddania. Nikt nie wątpił, że pewnego dnia dołączy ona do zastępów

Ra’Horaków, świętych wojowników Solari.

Choć

Leona rozwijała się w niesamowitym tempie, nie mogła nie zauważyć, jak

jej mistrzowie nie radzą sobie ze swoją najbardziej problematyczną

uczennicą, sierotą o imieniu Diana. Na początku jej ciekawość była mile

widziana, ale nauczyciele szybko zaczęli widzieć w pytaniach Diany

kwestionowanie tradycji Solari. Leona przyglądała się, jak Diana była

poddawana karom i izolacji, lecz gdy inni uważali Dianę za nieposłuszną,

Leona ujrzała w niej uparcie poszukującą sensu życia zagubioną duszę.

Leona

odnalazła sens swojego życia w naukach Solari i zdecydowała podzielić

się nim z Dianą, mimo że nawet najcierpliwsi nauczyciele porzucili próby

wpojenia jej czegokolwiek. Toczyły debaty do późnej nocy. Leona starała

się przekonać Dianę, że wszystkiego, czego pragnie, dostarczy jej wiara

— i że musi jedynie wyciągnąć po to ręce. Choć próby przekonania Diany

spełzły na niczym, Leona odnalazła w niej przyjaciółkę.

Pewnej

nocy Diana powierzyła Leonie sekret. Opowiedziała jej o odkryciu

ukrytej niszy w górze, pradawnego miejsca, gdzie na ścianach wyryto

obrazy przedstawiające dziwne symbole i zapomniane społeczności. Gdy

Diana wspomniała o wspięciu się na szczyt Góry Targon w celu dowiedzenia

się więcej na ich temat, Leona nalegała, żeby tego nie robiła. Chcąc

uchronić ją przed gniewem innych Solari, Leona zmusiła Dianę do złożenia

obietnicy, że porzuci ten pomysł. Niechętnie, ale jednak Diana zgodziła

się na złożenie obietnicy.

Czas mijał i ani jedna,

ani druga nie wspominała o odkryciu Diany. Leona uwierzyła, że jej

przyjaciółka wreszcie poszła po rozum do głowy.

Pewnej

nocy przekonała się jednak, że wcale tak nie jest. Zauważyła, że Diana

wymyka się ze świątyni. Choć Leona odruchowo chciała powiedzieć o tym

starszyźnie, pomyślała, że powinna chronić swoją przyjaciółkę, zanim ta

przepadnie bezpowrotnie. Zdeterminowana Leona wyruszyła za Dianą…

Na szczyt Góry Targon.

Leona

nigdy wcześniej nie przebyła próby, jaką stanowiła wspinaczka. Każda

cząstka jej ciała była wyczerpana do granic możliwości, a nawet jeszcze

bardziej. Brnęła do przodu tylko dzięki treningowi, sile woli i obawie o

Dianę. Martwi nieszczęśnicy zamrożeni na zboczach góry obserwowali jej

wspinaczkę zamarłymi w bezruchu oczami. Ich wyprawy nie skończyły się

szczęśliwie, jednak nawet widok ich ciał nie był w stanie zniechęcić

Leony.

Zdawało się, że minęła cała wieczność, gdy zupełnie niespodziewająca się tego Leona dotarła na szczyt.

Opadła

z sił ujrzała do niczego niepodobny krajobraz i Dianę, zawieszoną w

kolumnie jaskrawego, srebrnego światła. Zobaczyła, jak jej przyjaciółka

wykręca się w agonii i usłyszała jej przecinające powietrze krzyki.

Przerażona Leona rzuciła się z pomocą, gdy nagle złota poświata z

niebios opadła na nią jak topór.

Było to uczucie

nie do opisania, ale zamiast podpalić Leonę, światło przebiegło przez

nią, obdarzając ją niesamowitą potęgą. Z całych sił próbowała zachować

przytomność i zwalczyć jasność, która chciała doszczętnie wypalić jej

istotę.

Ostatecznie zatriumfowała jej niezwyciężona wola — i w związku z tym, że odzyskała kontrolę, przyszło zrozumienie.

Kontrola przyniosła zrozumienie. Leona została odmieniona na zawsze, przepełniona mocą Aspektu Słońca. Los wybrał , i to jej obowiązkiem było chronić Solari w przyszłości.

Wtem

Leona ujrzała Dianę odzianą w zbroję z lśniącego srebra, do złudzenia

przypominającą złoty pancerz, który niespodziewanie znalazł się na

Leonie. Diana błagała Leonę, żeby do niej dołączyła, aby znaleźć

odpowiedzi na pytania, które przerastają Solari. Leona zaś zażądała,

żeby wróciły do domu i poddały się osądowi kapłanów. Żadna nie chciała

się zgodzić, i to wtedy poczuły ciężar broni w ich dłoniach.

Ich

walka nie trwała długo. Było to zażarte starcie między słońcem a

księżycem, które zakończyło się półksiężycowym ostrzem Diany tuż przy

gardle Leony. Lecz zamiast zadać śmiertelny cios, Diana uciekła.

Podłamana Leona zeszła z Targonu i pospieszyła do starszyzny.

Na

miejscu zastała rzeź. Wielu kapłanów Solari i ich strażników,

Ra’Horaków, zginęło, najwidoczniej z ręki Diany. Ocalali niedowierzali

temu, że pośród nich kroczą dwa Aspekty. Leona postanowiła pomóc

im odnaleźć się w nowej rzeczywistości — chciała zostać światłem

przewodnim dla swoich pobratymców, takim, jakim słońce było od zawsze.

Przysięgła odnaleźć Dianę, żeby utrzymać wyższość Solari… ale też żeby pomóc swojej dawnej przyjaciółce okiełznać potęgę Aspektu Księżyca, zanim ta ją zniszczy.

Diana – Pogarda Księżyca

Diana

nie była do końca u siebie na Górze Targon. Grupa myśliwych Solari

znalazła ją opatuloną pomiędzy zamarzniętymi rodzicami — obcymi w tych

stronach, którzy najwyraźniej przebyli długą drogę. Myśliwi zabrali ją

do swojej świątyni, wyświęcili ją i wychowali jako członkinię Plemienia

Ostatniego Słońca, znanego też jako Rakkorowie.

Jak

każdy wyznawca Solari, odebrała wymagające nauki fizyczne i religijne. W

przeciwieństwie do innych Diana była zdeterminowana, by zrozumieć, dlaczego

Solari postępują tak, a nie inaczej, i skąd biorą się ich przekonania.

Spędzała całe popołudnia w bibliotekach, pochłaniając kolejne teksty

przy bladym świetle księżyca. Paradoksalnie, poszukiwania przyniosły

więcej pytań niż odpowiedzi, a filozoficzne odpowiedzi nauczycieli nie

zaspokajały jej żądnego wiedzy umysłu.

Kiedy Diana

zauważyła, że z niektórych tomów wyrwano całe rozdziały i zniknęły z

nich wszystkie odniesienia do księżyca, nauczyciele zaczęli surowo ją

karać, licząc, że wymuszą na niej pobożność. Inni akolici zaczęli

dystansować się od niej i jej dociekliwości.

Całe

lata zwątpienia i izolacji ułatwiała tylko jedna osoba: Leona. Często

wchodziła w zaciekłe dyskusje ze swoją najbardziej gorliwą rówieśniczką.

Chociaż żadna nie zdołała nigdy przekonać drugiej w ich długich i

częstych rozmowach, stały się sobie bardzo bliskie.

A

potem, pewnej wspaniałej nocy, Diana odkryła głęboko we wnętrzu góry

ukrytą niszę. Blask księżyca rozlewał się po jej ścianach, ukazując

obraz słońca, żołnierzy w złotych zbrojach, którym towarzyszyli

wojownicy odziani w srebro i bliźniaczy obraz księżyca, a to wszystko na

najwyższym szczycie Targonu. Rozpromieniona Diana pobiegła podzielić

się z Leoną jasnym przekazem — słońce i księżyc nie są wrogami!

Leona jednak nie zareagowała radością.

Pouczyła

Dianę, że powinna porzucić tę herezję i ostrzegła ją przed karami,

które grożą za szerzenie takich przekonań. Diana nigdy nie widziała

swojej z natury poważnej przyjaciółki tak surowej.

Frustracja

zjadała ją od środka. Dotarła do kresu wiedzy Solari, ale nawet Leona

nie chciała słyszeć o jej nowym odkryciu. Co ukrywali Solari? Diana

nabierała przekonania, że jest tylko jedno miejsce, w którym może szukać

odpowiedzi — szczyt Góry Targon.

Wspinaczka

przetestowała granice jej możliwości, a czas wydawał się stać w miejscu,

kiedy zbliżała się do szczytu. Przy życiu trzymały ją myśli o jej

jedynej towarzyszce i odpowiedziach, które pomogą Solari, uczynią ich pełniejszymi.

Szczyt

przywitał ją najjaśniejszym, najpiękniejszym księżycem, jaki

kiedykolwiek widziała. Chwila zachwytu minęła, gdy uderzył w nią

strumień księżycowego światła i poczuła obezwładniającą obecność, która

ukazała jej przebłyski z przeszłości i innej wiary Rakkorów, zwanej

Lunari. Diana zorientowała się, że obecność musi być jednym z

legendarnych Aspektów… A ona została wybrana jako jego nośnik.

Kiedy

światło się rozproszyło, jej umysł znowu należał do niej. Diana

zorientowała się, że jest odziana w zbroję i trzyma ostrze w kształcie

półksiężyca, a jej ciemne niegdyś włosy błyszczą srebrem. Obróciła się i

zobaczyła, że nie jest sama. Leona stała u jej boku, odziana w złotą

zbroję, jasną jak słońce tarczę i miecz.

Dianę

wypełniła radość z dzielenia tej cudownej chwili z przyjaciółką, ale

Leona pragnęła jedynie wrócić do Solari. Diana błagała ją, żeby tego nie

robiła, desperacko pragnąc, by razem stawiły czoła temu, co ma

nadejść. Leona jednak odmówiła, a ich niezgoda szybko przerodziła się w

zażartą bitwę, skąpaną w świetle księżyca i ognistym słońcu.

W

obawie przed zatraceniem się w mocy Aspektu Diana w końcu uciekła ze

szczytu. Poszukiwania pozwoliły jej jednak dowieść swojej racji i była

bardziej przekonana niż kiedykolwiek, że słusznie kwestionowała nauki

Solari. Nadszedł czas na konfrontację i ukazanie błędów w ich

postrzeganiu spraw.

Diana minęła w pędzie

Ra’Horaków, strażników wysokich kapłanów, i wpadła do ich komnat.

Słuchali z rosnącym przerażeniem jej opowieści o tym, czego nauczyła się

o Lunari… Po czym oskarżyli ją o herezję, świętokradztwo i

sympatyzowanie z fałszywymi bogami. Dianę wypełnił gniew, wzmocniony

przez drzemiący w niej Aspekt, a kiedy się z nim pogodziła, wystrzelił z

niej potężny strumień księżycowego światła. Uciekła ze świątyni w

pośpiechu, zostawiając za sobą szlak śmierci.

Trzyma

się teraz mglistych wspomnień wizji i przebłysków starożytnej wiedzy,

ale co do jednego ma pewność: Lunari i Solari nie muszą być wrogami, a

jej przeznaczeniem są rzeczy większe niż kapłaństwo Solari na Górze

Targon.

Mimo że nadal nie wie, dokąd dokładnie zaprowadzi ją ta droga, Diana zamierza kroczyć nią do końca.

Twoja reakcja na nasz wpis:

  • * - [* - [*Nawet*0)
  • *Słodkie!*0)
  • *AHA*0)
  • *OMG!*0)
  • *WTF*0)
  • *Słabe*0)
  • Źródła i odniesienia

    Ładowanie komentarzy...

    Powiązane artykuły

    Popularne Poradniki

    Wszyscy championowie →