Kolejne zaskoczenia – EU LCS tydzień 6, dzień 2

Quinn**Sytuacja w czołówce tabeli lekko się ustabilizowała – jedna drużyna odpadła z grupy drużyn na pierwszym miejscu, środek tabeli pozostaje niezmienny, a sytuacja ostatnich drużyn i tak nikogo nie obchodzi. Kiedy wreszcie dowiemy się, kto jest najlepszą drużyną Europy?
Wyniki ostatnich pięciu spotkań
Może to za wcześnie by mówić o realnym przebudzeniu, ale Giants wygrywa kolejną grę. Mimo że nadal wyglądało to lekko niepewnie przez dużą część gry, to Gigantom udało się odnaleźć w rozgrywce i sprawnie przeprowadzić ją już do końca. Na początku wydawali się lekko zagubieni – oddawali co raz to kolejne wieże, smoki też były pod kompletną kontrolą Elements – jednak w końcu sprawnie przejęli inicjatywę i przy wykorzystaniu swojej kompozycji pod skalowanie z późną fazą gry nie pozostawili oponentom żadnych złudzeń. Ciekawym smaczkiem w tej grze był debiut Rammusa na górnej alei, taktyka widocznie podpatrzona przez Atoma w koreańskich rozgrywkach – cóż, może Pancerznik przyjmie się też na zachodzie?
GIA
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/GIANTS-Gaming-GIA-logo.png)
1
–
0
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/elements-logo-2015.png)
EL
MVP: xPePii (GIA)
(kliknij, aby otworzyć)
W tym “pojedynku na szczycie” miało się wiele wyjaśnić jeśli chodzi o czołówkę tabeli. Czy rzeczywiście tak było? Owszem. Vitality bez większych problemów uporały się z Jednorożcami pokazując że ta drużyna, po chwiejnym początku wyszła już na prostą i może zmierzać po najwyższe pozycje. Mecz został przez ekipę Cabocharda rozegrany świetnie jeśli chodzi o taktykę i rotacje na mapie, nawet z tak dziwnie zbudowaną kompozycją – połączeniem tzw. “Juggermawa” (
Lulu + Kog’maw) z kompozycją opartą na dwóch zagrożeniach (wspomniany strzelec z Pustki i
Quinn na środkowej alei). UoL próbowało grać responsywnie, ale przewaga Vitality była już zbyt stabilna, by pojedyncze akcję mogły zagrozić temu zespołowi. Główną osią drużyny w meczu był KaSing na Tahm Kenchu, który niejednokrotnie ratował życie sojuszników czy napędzał rotacje na mapie za pomocą ultimate’a.
VIT
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/01/vitality_logo.png)
1
–
0
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/uol-unicorns-of-love-logo.png)
UOL
MVP: KaSing (VIT)
(kliknij, aby otworzyć)
Przy obecnej formie Origen nikt chyba nie spodziewał się, że H2K będzie miało problemy z wygraniem tego meczu, i tych problemów rzeczywiście nie było. Co prawda OG udało się uzyskać jednego Barona po niezłej walce przy tym objectivie, ale był to chyba ich jedyny sukces w całej rozgrywce. H2K bez jakiejkolwiek reakcji wygrywało kolejne teamfighty, wyłapywało kolejnych członków drużyny przeciwnej i brało kolejne wieże, ponieważ Origen nie miało nawet możliwości by na takie ruchy odpowiedzieć. Po wspomnianym Baronie pojawiła się ta jedna iskierka nadziei, ale została ona szybko i brutalnie zgaszona przez powracającego Ryu i spółkę, którzy skończyli grę po 43 minutach.
OG
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/logo-ORIGEN.png)
0
–
1
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/09/h2k.png)
H2K
MVP: Jankos (H2K)
(kliknij, aby otworzyć)
Kompletny stomp, tyle że… po stronie Splyce. Gra skończyła się rzeczywiście czystym i bezproblemowym zwycięstwem, jednak dla duńskiej formacji! Splyce nie oddało Fnaticowi nawet jednego zabójstwa. Od samego początku to oni wykazywali się lepszymi rotacjami na mapie, mimo niezbyt udanego laneswapu zyskali dla siebie przewagę w złocie, a midgame został przez nich rozegrany niemal perfekcyjnie – świetne inicjacje walk drużynowych (grający Nautilusem Wunderwear zawsze wyłapywał poza pozycją carrych drużyny przeciwnej), równie dobrze rozegrane same teamfighty, a do tego solidnie rozłożona na całą mapę kontrola. Fnatic w pewnym momencie miało już tak ograniczone możliwości, że pozostało im czekać tylko na jakiś pojedynczy błąd Splyce, jednak się go nie doczekali, i tym samym musieli uznać wyższość rywali.
SPY
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/01/splyce_logo.png)
1
–
0
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/fnatic-fnc-logo.png)
FNC
MVP: Wunderwear (SPY)
(kliknij, aby otworzyć)
G2 bez większych problemów pokonuje Roccat. Koty, podobnie jak Giants Gaming podpatrzyły wschodnią taktykę, tym razem w postaci Rumble w jungle’i, jednak nie wystarczyło to na europejskich liderów. G2 kontrolowało mecz od początku aż do końca, by w 27 minucie dopisać na swoje konto 9 zwycięstwo.
ROC
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/ROC-ROCCAT-logo.png)
0
–
1
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/12/g2.png)
G2
MVP: Trick (G2)
(kliknij, aby otworzyć)
Najbardziej wartościowy gracz
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/01/wunderwear-a82sveys.png)
SPY – Wunderwear: Po serii fatalnych występów toplaner Splyce wreszcie się przełamuje i ze swoim Nautilusem odgrywa kluczową rolę w grze przeciwko Fnatic! Hooki duńskiego zawodnika raz za razem znajdowały swoją drogę do Rekklesa bądź Febivena, przez co SPY nie miało żadnego problemu by pozbawioną głównych zagrożeń formację pokonać w co raz to kolejnych walkach drużynowych. Przyznajcie, tego pana z tytułem MVP byście się nie spodziewali, prawda?
Podsumowanie
Kilka drużyn się budzi, kilka przysypia, przez co ciągle widzimy jakieś małe zmiany w tabeli. Cóż, jeśli jakaś drużyna miała powrócić do dawnej formy to najwyższy czas, bo 6 tydzień za nami, a kilka zespołów naprawdę gra jeszcze nie do końca pewnie.
Klasyfikacja drużyn
League of Legends Championship Series Europe
Miejsce
Logo
Nazwa drużyny
Wygrane
Przegrane
1
G2 Esports
9
3
1
H2K
9
3
1
Team Vitality
9
3
4
Unicorns Of Love
8
4
5
Fnatic
7
5
6
Origen
6
6
7
Elements
4
8
7
Splyce
4
8
9
ROCCAT
2
10
9
Giants Gaming
2
10
Twoja reakcja na nasz wpis: