🏆Esport19 lutego 2016748 słów

Liderów nigdy za wiele – EU LCS tydzień 6, dzień 1

Soraka — Liderów nigdy za wiele – EU LCS tydzień 6, dzień 1
SorakaSoraka

Kolejny dzień europejskiej kolejki zapowiadał wiele emocjonujących i bliskich starć, pełnych zwrotów akcji i wysokich umiejętności. Jak już mieliśmy niejednokrotnie okazję zobaczyć, nasz region potrafi dopiąć swego w tej kwestii (szczególnie w przypadku zwrotów akcji). Czy zatem te oczekiwania zostały spełnione? Przekonajmy się!

Wyniki ostatnich pięciu spotkań

Elements po raz kolejny pokazało nam, że jest to najlepsza z drużyn niskiego tieru. Początek zdecydowanie należał do MrRalleZa i spółki, którzy wypracowali sobie całkiem pokaźną przewagę względem Origen w prawie wszystkich statystykach – od smoków po zabójstwa czy złoto. Z czasem jednak EL doznało “syndromu UOL”, czyli przestało robić cokolwiek na mapie, pozwalając rywalom na zdobywanie złota, wypracowywanie sobie wizji i lepszej presji na mapie. OG zdążyło się dzięki temu pozbierać, wykorzystać popełnianą przez przeciwników coraz to większą liczbę błędów i praktycznie wyrwać siłą nadzieje z rąk Elements. Gwoździem do trumny była próba zdobycia Barona, w trakcie której SoaZ na Fiorze po prostu w pojedynkę zniszczył wrogi nexus.

EL

0

1

OG

MVP: MrRalleZ (EL)

**Statystyki

Skrót

(kliknij, aby otworzyć)

Już od samego początku ROCCAT mogło pochwalić się bardzo dobrymi rotacjami po mapie. Zniszczenie wieży przy inhibiotorze jeszcze przed dziewiątą minutą gry wskazywało na mocne roztrzepanie i niedokładną koordynację po stronie przeciwnej. Pomimo faktu, że walki drużynowe wyglądały dość wyrównanie, to jednak Splyce nie potrafiło zabić Kog’Mawa Tabzza, któremu wiernie towarzyszyła Soraka extincta, mimo tego, że kompozycja SPY opierała się na gigantycznej ilości efektów kontroli tłumu. Przyczyniło się to mocno do zdobywanej z czasem przewagi ROC, którzy przerwali w końcu swoje pasmo dziewięciu porażek z rzędu.

ROC

1

0

SPY

MVP: Betsy (ROC)

**Statystyki

Skrót

(kliknij, aby otworzyć)

Naprawdę Unicorns of Love musiałoby się mocno postarać, żeby pójść w ślady ROC i przegrać grę przeciwko Giants Gaming. Co prawda “Jednorożce” trochę nawet się starały, bo błędów było niemało, a xPePii na Lux wciąż uprzykrzał im życie, wyłapując ich raz po raz w teamfightach, lecz w ostateczności, mimo klasycznego już “syndromu”, starcie udało się zwyciężyć.

UOL

1

0

GIA

MVP: Steeelback (UOL)

**Statystyki

Skrót

(kliknij, aby otworzyć)

G2 Esports rozegrało początek spotkania naprawdę dobrze. Przez ponad dwadzieścia minut spotkania Kikis i spółka dominowali nad rywalami, nie pozwalając im na wykonanie jakiegoś większego ruchu. Po chwili jednak jakby G2 zostało trafione paralizatorem. Spora przewaga, jaką zyskali na początku, rozsypała się w drobny mak, a Fnatic zaczęło odrabiać straty. Świetna postawa Gamsu na Maokaiu w połączeniu z trudnym do zatrzymania Kog’Mawem, a także “drobną” pomocą przeciwników zapewniła FNC zwycięski comeback.

FNC

1

0

G2

MVP: Gamsu (FNC)

**Statystyki

Skrót

(kliknij, aby otworzyć)

Niezwykle dziwne jest pisanie, że H2K, pomimo sporej przewagi w walkach drużynowych, przegrało mecz z powodu lepszych decyzji i taktyki wroga. Team Vitality zdecydował się na niezwykle ryzykowną kompozycję, pełną wrażliwych postaci, na co H2K zareagowało mocną inicjacją za pomocą Malphite’a oraz Lissandry. Problem jednak był taki, że tych dobrych inicjacji po prostu zabrakło. Albo disengage VIT skutecznie to utrudniał, albo Vander i spółka po prostu gubili się podczas kluczowych momentów. Pojedynek przeciągał się w nieskończoność i jeden błąd mógł zaważyć o zwycięstwie lub porażce. Ten popełniło włąsnie H2K, które po nieudanej próbie wymuszenia walki drużynowej oddało ace’a, nexus, grę i prowadzenie w tabeli.

VIT

1

0

H2K

MVP: Cabochard (VIT)

**Statystyki

Skrót

(kliknij, aby otworzyć)

Najbardziej wartościowy gracz

UOL – Steeelback: Ten marksman otrzymuje tytuł MVP dnia już po raz kolejny, co chyba na dobre powinno zamknąć usta sceptykom. Pomimo średniego występu jego zespołu, ADC wciąż utrzymywał wysoki poziom, próbując za wszelką cenę uratować swój zespół od niepotrzebnego przeciągania spotkania czy throwu. Większość rywali co prawda wcale mu tego nie utrudniała, jednak kiedy tak wielu graczy zmienia formę z dnia na dzień, stabilnośc to naprawdę cecha pożądana.

Podsumowanie

Wejście nowego patcha w życie rozgrywek LCS namieszało nieco w szykach graczy, lecz także w klasyfikacji generalnej. Po ostatnich kilku średnich występach H2K i G2 nieco oklapnęły, dając dogonić się prężnie pnącym się w górę VIT i UOL. Poprzedni prowadzący wezmą się w garść czy na tronie zasiadać będzie “młodsza krew”?

Klasyfikacja drużyn

League of Legends Championship Series Europe

Miejsce

Logo

Nazwa drużyny

Wygrane

Przegrane

1

G2 Esports

8

3

1

H2K

8

3

1

Team Vitality

8

3

1

Unicorns Of Love

8

3

5

Fnatic

7

4

6

Origen

6

5

7

Elements

4

7

8

Splyce

3

8

9

ROCCAT

2

9

10

Giants Gaming

1

10

Twoja reakcja na nasz wpis:

  • * - [* - [*Nawet*0)
  • *Słodkie!*0)
  • *AHA*0)
  • *OMG!*0)
  • *WTF*0)
  • *Słabe*0)
  • Źródła i odniesienia

    Ładowanie komentarzy...

    Powiązane w esporcie