Nowe twarze w Ameryce – relegacje NA LCS
Spring Qualifier zakończył się również dla drużyn amerykańskich. Na początku słabo prezentujące się w sezonie Enemy Esports zmierzyło się z Teamem Coast próbującym znów podbić NA LCS, lecz tym razem z innym składem. Tuż po nich chwiejne Team8 stawiło czoła Team Imagine w walce o pozostanie w rozgrywkach. Czy w przyszłym sezonie doświadczymy powiewu świeżości wprowadzonego przez nowe ekipy?
Enemy Esports vs. Team Coast
Enemy Esports bardzo dobrze rozegrali początek rozgrywki, głównie dzięki Trashy’emu na Elise, lecz pomimo posiadanej przewagi grali niezwykle ostrożnie i kompletnie nie skupiali się na obiektach na mapie, zostawiając wieże rywali w spokoju. Było to kompletnie niezrozumiałe, w końcu Team Coast zdecydowało się na kompozycję opartą na późniejszych fazach gry z Tristaną Masha i Gankplankiem Crisa na czele. Ostatecznie to ci drudzy wykorzystali wahania oponentów i zakończyli grę w 41 minucie.
CST
1
–
0
NME
MVP: Cris (CST)
(kliknij, aby otworzyć)
Potyczka numer dwa pełna była niespodzianek i zwrotów akcji. Najpierw CST zbudowało sobie spore prowadzenie, głównie dzięki ciągłemu gankowaniu Malphite’a Flaresza, a w środkowej fazie gry zaczęło gubić się w team fightach raz za razem, przez co NME powróciło do gry. Wówczas “chłopaki z wybrzeża” nieco się uspokoili, cofnęli do defensywy i zgarniając kolejne cele mapy czekali na odpowiedni moment. Taki nadarzył się w 46 minucie, dzięki czemu ostatecznie powiększyli swoją przewagę w serii.
CST
2
–
0
NME
MVP: Shrimp (CST)
(kliknij, aby otworzyć)
Trzecie starcie było zdecydowanie najbardziej wyrównane ze wszystkich, zwłaszcza pod względem popełnionych błędów. Mash swoją Kalistą ciągle był łapany poza pozycją, podobnie Rek’Sai Shrimpa, a walki drużynowe były wygrywane to przez jeden, to przez drugi zespół. Pod koniec meczu wydawać by się mogło, że CST odda pierwszą bitwę przeciwnikom, jednak Cris na Olafie podjął bardzo ryzykowną próbę backdoora, która ostatecznie zakończyła się sukcesem i wejściem Teamu Coast do NA LCS.
CST
3
–
0
NME
MVP: Cris (CST)
(kliknij, aby otworzyć)
Najbardziej wartościowy gracz meczu
Cris: Główna ostoja zespołu podczas tej serii. Bardzo dobra gra, zarówno Gankplankiem, jak i Olafem pozwoliła “Wybrzeżakom” na wtargnięcie szturmem do LCS, mimo sporej ilości pomyłek po ich stronie. Przyzwoicie sprawdzał się w roli inicjatora, frontlane’u i jak się okazało również mininastępcy xPeke.
Team 8 vs. Team Imagine
Pierwsza potyczka tych drużyn nie była jakoś przesadnie ciekawa. Przez pierwsze piętnaście minut prawie nic się nie działo, po drugim smoku dla Team8, Team Imagine zgarnął trzy zabójstwa, a następnie został brutalnie pokonany w każdej kolejnej walce drużynowej. Zespołowi z Challenger Series ewidentnie plątały się nogi i nie dał on rady odeprzeć ofensywy wrogów, którzy zamknęli grę już po 32 minutach.
IMG
0
–
1
T8
MVP: Goldenglue (T8)
(kliknij, aby otworzyć)
Za drugim razem T8 przypomniało sobie, że nie powinno już więcej oddać mancloudowi Azira. Przez długi czas walka toczyła się dość wyrównanie, jednak w pewnym momencie mid laner IMG poczuł w sobie przypływ mocy i zaczął kierować swój zespół do zwycięstwa wraz ze swoimi piaskowymi kelnerami. Oponenci nie mogli znaleźć odpowiedzi na ilość zadawanych przez niego obrażen, dzięki czemu mecz udało się wyrównać.
IMG
1
–
1
T8
MVP: mancloud (IMG)
(kliknij, aby otworzyć)
“Wyobraźnia” miała wszystko pod kontrolą zarówno w początkowej, jak i środkowej fazie rozgrywki, a jej przewaga w złocie była stosunkowo wysoka. Mimo to zawodnicy Imagine grali zdecydowanie zbyt pasywnie i nie poświęcali większej uwagi celom mapy, co szybko się na nich zemściło. Wyłapanie Baby’ego na Nautilusie i szybki Baron dodały skrzydeł “Ósemkom”, dzięki czemu zaczęły one wygrywać kolejne team fighty, a z czasem także i całe starcie.
IMG
1
–
2
T8
MVP: Goldenglue (T8)
(kliknij, aby otworzyć)
No koniec mieliśmy do czynienia z rzezią niewiniątek. Już od samego początku Elise Porpoise’a dwoiła się i troiła, aby zapewnić swojej ekipie przewagę, której, jak się później okazało, nie oddano już do samego końca. Coraz większa presja wywierana na debiutantach sprawiła, że kompletnie nie potrafili skoordynować swoich działań i gubili się coraz bardziej. Spotkanie zakończyło się już po 25 minutach, po których Team8 mogło już cieszyć się z pozostania w LCS.
IMG
1
–
3
T8
MVP: Porpoise (T8)
(kliknij, aby otworzyć)
Najbardziej wartościowy gracz meczu
Goldenglue: W tak ważnym meczu to właśnie on był głównym playmakerem drużyny. Dobrze zagrał Azirem, lecz przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na jego świetne Ultimate’y na Oriannie, które niejednokrotnie potrafiły uprzykrzyć życie rywalom. Jak widać, wymiana Slooshiego okazała się być dobrą decyzją T8.
Podsumowanie
Ameryka również wyłoniła już swoich podopiecznych, którzy wystąpią na scenie wiosną 2016 roku. Oprócz stałych bywalców zobaczymy tam także “NA Origen”, czyli Renegades oraz zreformowany Team Coast. Z LCS natomiast musieli pożegnać się gracze Enemy Esports, którzy nie osiągnęli jakichś szczególnie wielkich wyników oraz Team Imagine, który na razie stracił swoją szansę na awans po przegranym meczu z Team8.
Uczestnicy Spring Splitu 2016
League of Legends Championship Series North America
Cloud9
Team Coast
Counter Logic Gaming
Team Dignitas
Gravity
Renegades
Team8
Team Impulse
Team Liquid
Team SoloMid
Twoja reakcja na nasz wpis: