Pierwiastek amerykańskiej clownfiesty w Europie! – EU LCS tydzień 10, dzień 3.
**Po przedostatnim dniu europejskich LCS można powiedzieć jedno – waga starcia nie jest jedynym czynnikiem decydującym o przyjemności z oglądania go. Tutaj – 2 drużyny z środka tabeli przyćmiewające “mecz o tron Europy”. Miłego czytania.
Roccat vs Misfits
Najlepszy. Mecz. Splitu. W związku z tym, że ten mecz i tam nie wpływał w żaden sposób na ułożenie tabeli w Europie, obie drużyny mogły sobie pozwolić na nieco luzu. Roccat najwyraźniej długo czekał na taką okazję, bo tutaj już wykorzystali ją maksymalnie – Phaxi, nominalnie toplaner wybrał dla siebie Ekko i udał się na midlane. Pridestalker zamiast pójść do jungli postanowił zostać na ten mecz strzelcem swojego zespołu i poszedł na dolną aleję Dravenem, gdzie Betsy zdecydował się mu towarzyszyć Nunu na supporcie. Hjarnan zastąpił Phaxiego na górnej alei gdzie udał się Heimerdingerem, a Wadid wykorzystał wakat na jungli i postanowił w końcu pokazać swoje mechaniki – wybrał więc Lee Sina. Misfits podłapało temat i choć nie zdecydowali się na zmiany pozycji, to mogliśmy zobaczyć smaczki w postaci Orianny ze smite’m na środku, supporta Kleda czy Mastera Yi w jungli oraz Kayle na topie. I tutaj skończę opis tego meczu – jego przebieg musicie zobaczyć na własne oczy, czy to w skrócie podanym niżej, czy w całości tutaj!
ROC
?
–
?
MSF
MVP: Każdy (ROC/MSF)
[Skrót](https://www.youtube.com/watch?v=3NSCCEbbSgA)t**
(kliknij, aby otworzyć)
Zapomnijcie, ten mecz jest jeszcze lepszy. Misfits tym razem już kompletnie zagrało w grę Roccat – na dolną aleję udali się Alphari oraz Maxlore świetną kombinacją znaną z solokolejki z Bronzu czy Silvera – Malphite’a oraz Yasuo, obaj ze Zboczem Góry. Środek bez zmian należał do PowerOfEvila, ale on wybrał dla siebie już Lux z Ghost’em. Do jungli, śladem Wadida udał się koreański wspierający Misfits, IgNar z Lee Sinem, natomiast Hans sama wziął dla siebie Luciana na górną aleję (chociaż mało prawdopodobne było to że może przebić występ Huniego sprzed kilku splitów). Roccat też niezmiennie – tym razem Phaxi wziął dla siebie Jarvana i udał się do jungli, Pridestalker dla siebie wybrał agresywnego Gragasa z podpaleniem na supporcie. Betsy zdecydował się na swojego słynnego Nasusa, ale teraz już poszedł nim na górę mapy. Jego miejsce zajął Hjarnan, tym razem wybierając Karthusa, a Wadid dostał kolejną szansę pokazania swoich koreańskich mechanik z Vayne na pozycji strzelca. I podobnie jak wyżej – nie będę psuł wam przyjemności z oglądania takiego meczu suchym tekstem – zobaczcie to sami – klik!**
MSF
?
–
?
ROC
MVP: Jak wyżej (MSF/ROC)
(kliknij, aby otworzyć)
Fnatic vs G2 E-sports
Steal Nashora to za mało. Fnatic tym razem rozpoczęło wyborem Jarvana IV potencjalnie na górę bądź do jungli, na co G2 odpowiedziało już bardziej przejrzystymi pickami – Xayah oraz Gragasem. Przeznaczenie władcy Demacii jednak szybko zostało wyjaśnione, gdyż już w następnej fazie swoich picków w ręce FNC powędrował Gnar – niezaprzeczalnie na górną aleję, natomiast Caps klasycznie dla siebie wziął Oriannę, dzięki czemu Perkz mógł bezpiecznie wziąć dla siebie Galio – jednak nadal pozostał to niejako flex pick, bo chwilę potem wybrany został Jayce który również mógł pójść zarówno na środkową jak i górną aleję. Ostatnimi pickami Fnatic został botlane – w ręce Rekklesa poszła ostatnio bardzo lubiana przez niego Ashe, natomiast Jesiz dla siebie wziął Tarica. G2 zaś skończyło ten draft Alistarem dla Mithiego, natomiast potem dowiedzieliśmy się że Galio ostatecznie jednak idzie do Perkza. Trick zapędził się nieco na początku – po zgarnięciu swojego czerwonego wzmocnienia ruszył na niebieskie wzmocnienie Broxaha, który jednak nie dał sobie go łatwo odebrać – co więcej zdecydował się on ukarać Koreańczyka za próbę invade’u, co udało się przy pomocy Capsa – midlaner Fnatic poświęcił swój błysk żeby zgarnąć pierwszą krew. Sytuacje jednak szybko wyrównał Expect, kiedy to sOAZ zlekceważył potencjalne obrażenia Jayce, przez co głupio zginął w sytuacji jeden na jednego, co było tym gorsze że wcześniej zużył już teleport, przez co stracił masę minionów, doświadczenia i presji na linii. To pozwoliło G2 zgarnąć Heralda Pustki, a następnie zrotować na midlane by go tam użyć, jednak Trick zaryzykował również próbę zabicia Capsa – nie tylko przez to zginął, ale też oddał za darmo Heralda. Chwilę potem na tej samej linii zginął Perkz który amatorsko dał się wyłapać trzem graczom Fnatic. Jakiś czas później jednak gracze G2 znaleźli niezłą inicjację zakończoną śmiercią Capsa oraz Jesiza, a to od razu skierowało ich kroki ku Nashorowi, o którego Fnatic nie miało nawet zamiaru walczyć. To wzmocnienie dało G2 sporą przewagę, ale nie na tyle dużą, żeby kompletnie zdominować rywali – kolejny Nashor już podjęty został przez aktualnych liderów Europy, którego z kolei oddało G2, ponieważ Expect zdecydował się na push inhibitora i jednej wieży od Nexusa a nie na teleport w okolice Barona. G2 robiło się coraz bardziej niecierpliwe, przez co chcieli wymusić walkę, ale każda obracała się na korzyść Fnaticu – szanse przyniósł dopiero 3 w tej grze Nashor. Ten podjęty został przez FNC, ale Trick popisał się genialną kradzieżą, tylko że… nie dało to G2 nic, gdyż reszta wiceliderów grupy A po prostu czekała na środkowej alei! Królowie Europy bez problemu zniszczyli w walce rozbite G2, a następnie ruszyli na ich bazę – tam nawet wzmocnienie Nashora nie pomogło im obronić Nexusa. Pierwsza gra na konto FNC!
FNC
1
–
0
G2
MVP: Rekkles (FNC)
(kliknij, aby otworzyć)
Urodzinowy buff junglera daje zwycięstwo. Priorytetem G2 był oczywiście ich botlane – już na początku w ich ręce poszła Tristana, a po wyborach Gragasa oraz Gnara ze strony Fnatic (jako że kart swojego bota widocznie odkrywać tak wcześnie nie chcieli) wzięli również gwiazdę wśród wspierających tego patcha – Jannę, dobierając także Maokai’a do jungli. Caps chcąc uniknąć wybanowania był zmuszony do wybrania midlanera już teraz – została nim Orianna, a Jesiz zdecydował się na drugiego supporta korzystającego z Ognistego Trybularza – Karmę. Expect i Perkz wzięli dla siebie dwa picki typu carry – Luciana na midlane oraz Rumble na górną aleję, natomiast draft zamknął Rekkles biorąc dla siebie Ashe. Pierwsza krew poszła na konto G2 błyskawicznie – sprytnie zinvade’owali oni jungle przeciwnika, gdzie czekał sOAZ, jednak graczy G2 było zwyczajnie za dużo – oprócz zabicia francuskiego toplanera udało im wymusić także jego flasha, podczas gdy G2 nie musiało zużywać nic. Przez pierwsze minuty nie działo się nic oprócz nieudanych ganków oraz szaleńczego wyścigu obu wspierających do wspomnianego wyżej Ardent Censera. Dopiero w 10 minucie roam Capsa na dolną aleję skończył się śmiercią Janny, ale ta szybko odpłaciła się mu tym samym, zabijając go na midlane z Perkzem oraz Trickiem. W międzyczasie Jesiz wyprzedził Mithiego w wyścigu o Trybularz, jednak support G2 zrobił z niego lepszy użytek – zaraz po powrocie do bazy udał się na środkową aleję i pomógł swojemu miderowi po raz kolejny zabić jego vis-a-vis, jednak kosztowało to G2 pierwszą wieżę na dolnej alei. Taki obrót spraw pozornie był korzystniejszy dla G2, jednak szybko zaczęło się to bardziej opłacać graczom Fnaticu. W 25 minucie znaleźli niezła inicjacje, która zakończyła się śmiercią 3 graczy G2, ale w trakcie upadł również Rekkles, co uniemożliwiło im podejście do Nashora. Następne parę minut opierało się jedynie na oblężeniu środkowej alei przez graczy FNC, ale szybko wyszła na jaw ich prawdziwa intencja – udało im sie zabić Tricka, dzięki czemu od razu mogli skierować się na Nashora, a jego wzmocnienie pozwoliło im już na poważnie podejść do pushu mida – zaraz po jego zdobyciu zgarnęli inhibitor. Dalszy szturm był jednak znacznie utrudniony ze względu na obecność Janny – jej tarcze praktycznie blokowały graczom Fnatic możliwość czy to zdobycia zabójstwa, czy zniszczenia wieży. W końcu jednak G2 było zmuszone do opuszczenia bezpiecznej bazy – ryzyko utraty drugiego Nashora było zwyczajnie zbyt duże, żeby je zignorować, natomiast FNC świetnie wykorzystało brak wizji po stronie G2 i udało im się bez najmniejszego problemu wygrać teamfight. Bez nikogo do obrony zniszczenie Nexusa było jedynie formalnością, którą Fnatic błyskawicznie dopełniło – 2 do 0 dla liderów grupy A!
G2
**0
–
2
FNC
MVP: sOAZ (FNC)
(kliknij, aby otworzyć
Najbardziej wartościowy gracz
FNC – Rekkles: MVP dnia niestety musiałem wybrać z tego nudniejszego meczu dzisiejszego dnia. Szczerze – nie ma co tutaj dużo pisać – Rekkles po prostu robi swoją robotę, klasa tego to po prostu efekt uboczny umiejętności tego fenomenalnego strzelca. Prawdziwym testem jednak będzie dopiero starcie z koreańskimi marksmanami na Mistrzostwach Świata – miejmy nadzieję że tam poradzi sobie równie dobrze.
Podsumowanie
Miejsce
Logo
Nazwa drużyny
Wygrane
Przegrane
1
Fnatic
11
2
2
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/12/g2.png)
G2 Esports
8
5
3
Misfits Gaming
6
7
4
ROCCAT
5
8
5
Ninjas in Pyjamas
2
11
Miejsce
Logo
Nazwa drużyny
Wygrane
Przegrane
1
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/06/300px-H2K-new-logo.png)
**H2K
9
3
2
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/06/300px-H2K-new-logo.png)
Unicorns of Love
8
4
3
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/06/splyce.png)
Splyce
7
5
4
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/01/vitality_logo.png)
**Team Vitality
5
7
5
Mysterious Monkeys
2
11
Twoja reakcja na nasz wpis: