🏆Esport4 kwietnia 2016709 słów

Powrót do formy? – EU LCS playoffs – OG vs UOL

🏆Esport

**Kolejny dzień playoffów w Europie – kolejne emocjonujące walki. Tym razem w pojedynku zmierzy się drużyna, która bardzo zaskoczyła nas w zasadniczym splicie – Unicorns of Love z zespołem który był bardzo chwiejny na początku sezonu ale wraz z upływem czasu zaczął wyglądać coraz lepiej – Origen. Kto wyjdzie z tego starcia zwycięsko?

Wyniki spotkań

Z pozoru całkiem bliska gra, jednak w praktyce w pełni kontrolowana przez Origen. Graczom zespołu XPeke (którego w grze nie mieliśmy okazji oglądać pomimo spekulacji) wystarczyły zaledwie 2 zabójstwa, żeby zacząć prowadzić grę i niszczyć kolejne struktury obronne wroga z okazjonalnym pokonaniem smoka w międzyczasie, na co UoL nie odpowiadało, mimo że przewaga wroga przez większość czasu wynosiła nie więcej niż 2 tysiące sztuk złota. Brak reaktywności Jednorożców sporo je kosztował – pozwolili oni Origen bez konsekwencji przeciągnąć grę, przez co ich kompozycja nieźle się wyskalowało, podczas gdy Nidalee Loulexa straciła na znaczeniu w porównaniu do wczesnej fazy gry. Wtedy to OG zdecydowało się na podjęcie Barona, co wydawało się niezbyt dobrym callem patrząc na w zasadzie niewielką różnicę w złocie i niezłą kompozycję teamfightową UoL, jednak wyłapanie przeciwnego junglera otworzyło im prostą drogę do zdobycia tego celu. Wtedy już UoL nie mogło zrobić nic przeciw ofensywie rywali i pierwsze zwycięstwo wpadło na konto Origen.

OG

[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/logo-ORIGEN.png)

1

0

[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/uol-unicorns-of-love-logo.png)

UOL

MVP: Zven (OG)

**Statystyki

Skrót

(kliknij, aby otworzyć)

Ta gra wydawała się już zdecydowanie bardziej obiecująca dla Jednorożców. Mimo wczesnego oddania dwóch zabójstw, to właśnie UoL udało się lepiej rozegrać fazę linii, dzięki czemu znaleźli się w podobnej sytuacji co Origen grę temu. Ich przewaga wyglądała mniej więcej identycznie jak ta u ich rywali w pierwszym meczu serii, więc próbowali zrobić to, co wyegzekwowało Origen w poprzednim starciu. Tutaj jednak spotkali się z odpowiednią reakcją – Origen wyczekiwało każdy pojedynczy błąd rywali licząc na powrót do gry – cóż, udało się. Kiedy tylko udało im się zabić Lee Sina Loulexa (był to jeden z gorszych występów Ślepym Mnichem na profesjonalnej scenie swoją drogą) i Gankplanka Visicsacsi’ego (toplaner UoL też się nie popisał, i to w całej serii), Origen ruszyło na Barona, i bez problemu udało im się go pokonać. To już otworzyło przed OG szereg możliwości – najpierw zniszczyli inhibitor wroga i unicestwili ich, by niecałe 10 minut potem uzyskać Barona po raz kolejny, a wtedy koniec rozgrywki był dla Origen kwestią czasu – wygrali po ponad 40 minutach walki, stawiając się potencjalnie jeden mecz przez kwalifikacją do półfinałów.

UOL

[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/uol-unicorns-of-love-logo.png)

0

2

[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/logo-ORIGEN.png)

OG

MVP: PowerOfEvil (OG)

[**Statystyki

Skrót

**](https://www.youtube.com/watch?v=6hunMTl4cPs)

(kliknij, aby otworzyć)

Jeśli Unicorns of Love nie wygrali nawet takiego meczu, to chyba rzeczywiście na to zwycięstwo nie zasługiwali. Mecz układał się po ich myśli generalnie od początku – nie odstawali zbyt z zabójstwami (o co w poprzednich dwóch grach było niezwykle trudno), a faza linii wyszła na ich korzyść, przez co mogli progresować dalej z niszczeniem kolejnych wież rywali, a to dało im całkiem niezłą, czterotysięczną przewagę w złocie. Dali się jednak amatorsko wyłapać przy Baronie, co pozwoliło Origen wygrać walkę drużynową z teoretycznie mającymi większe szanse rywalami a co za tym idzie zdobyli i Nashora. To był już początek końca UoL bo pomimo że drugi Baron wpadł na konto Jednorożców, to nie umieli oni zatrzymać natarcia Origen i seria zakończyła się z 3 zwycięstwem dla OG!

OG

[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/logo-ORIGEN.png)

3

0

[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/07/uol-unicorns-of-love-logo.png)

UOL

MVP: Zven (OG)

**Statystyki

Skrót

(kliknij, aby otworzyć)

Najbardziej wartościowy gracz

[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/01/zven-h1nsymot.png)

OG – Zven: Strzelec drużyny Origen dalej niezawodny! Ta seria tylko podkreśla fakt, że ex-Niels jest jednym z najlepszych marksmanów Europy. W każdej z trzech gier dzisiejszej serii zagrał rewelacyjnie – najpierw Lucianem, gdzie w bardzo wyraźny sposób przyczynił się do zwycięstwa swojego teamu, potem jako Jhin mając spory udział w comebacku Origen, a ostatecznie Sivir którą świetnie poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Cóż – Zven bez wątpienia jest graczem, bez którego Origen nie mogłoby poradzić sobie równie dobrze.

Podsumowanie

Origen bez najmniejszych problemów pokonuje potencjalnie lepsze Unicorns of Love. Czy jednak równie łatwo pójdzie im z drugą drużyną splitu, H2K? Raczej nie, szanse tego teamu w starciu z ekipą Jankosa są bardzo niskie, ale jak już zdążyliśmy się przekonać Origen nigdy nie należy przekreślać.

Twoja reakcja na nasz wpis:

  • * - [* - [*Nawet*0)
  • *Słodkie!*0)
  • *AHA*0)
  • *OMG!*0)
  • *WTF*0)
  • *Słabe*0)
  • Źródła i odniesienia

    Ładowanie komentarzy...

    Powiązane w esporcie